//////

Miesięczne archiwum: Luty 2011

ZASTOSOWANIE KLASYCZNYCH POJĘĆ

Z pewnością nie elektromagnetyczne. A wtedy, rzecz jasna, musi istnieć kwant działania z towarzyszącą mu zasadą nieoznaczoności, która nie zezwala nam w sposób sensowny przypisać elektronowi promienia rzędu 10~15 m bez przyjęcia równo­cześnie, że odpowiadająca mu nieoznaczoność pędu, a tym samym i energii, musi być ogrom­na.Jednakże można coś ocalić. Pozostaje praw­dą, że przynajmniej część masy bezwładnej jest pochodzenia elektromagnetycznego. Jak duża jest to część, zależy od struktury cząstki można to ostatecznie wywnioskować z kwan­towej teorii pola. Problem powstaje, gdy pró­bujemy zastosować pojęcia klasyczne w świe­cie odległości takich jak 10-15 m.

WIELKOŚĆ ELEKTRONU

Problem jest następujący: jak wielki naprawdę jest elek­tron? Nie przyniesie żadnego pożytku posługi­wanie się zwykłym światłem, ponieważ dłu­gość fali tego światła jest zbyt duża. Powin­niśmy wykorzystać promieniowanie gamma. Tu jednak napotykamy zasadniczą przeszkodę. Każdy foton promieniowania gamma niesie wielką energię, toteż elektron — oglądany w hipotetycznym mikroskopie „gammowym” odbijając od siebie taki foton otrzymuje uderzenie tak silne, że zostaje gwałtownie od­rzucony. Nie „widzimy” więc nigdy nierucho­mego elektronu, lecz zawsze elektron, który oddala się od nas. Promieniowanie, które nad­biega od obiektu oddalającego się od nas, ma obniżoną częstotliwość — obniżenie to nazy­wamy przesunięciem dopplerowskim.