//////

Miesięczne archiwum: Styczeń 2012

SPONTANICZNOŚĆ PROCESÓW

Niewiarygodne jest to, że pola te pozwalają sobie na procesy wirtualne całkiem spontanicznie! Wszędzie we wszech- świecie pole elektromagnetyczne zajmuje się pracowicie tworzeniem z niczego fantasmago- rycznych fotonów i tak samo pracowicie je uni­cestwia. Wszędzie też pole Diraca w opętań­czym zapale tworzy i unicestwia pary elektro­nowo -pozytonow. Żaden obszar przestrzeni nie jest wolny od tej aktywności. Próżnia jest bardzo aktywnym ośrodkiem.Trudno byłoby przecenić znaczenie tej nad­zwyczajnej aktywności. Pewne jej konsekwen­cje są pokrzepiające, lecz inne — zwyczajnie przerażają.

BUDZĄCE PRZERAŻENIE

Prawdziwe przerażenie budzi jednak ocena liczebności fluktuacji próżniowych i niesionej przez nie energii. Średnio każda fluktuacja niesie pół kwantu energii — nie jest to pełny kwant, gdyż anihilacja fotonu następuje pręd­ko po jego utworzeniu, ale nie jest to też zero. Taka więc energia — połowa kwantu — towa­rzyszy każdej możliwej do pomyślenia długości fali promieniowania elektromagnetycznego. Jeżeli zaczniemy doświadczenie z jakimiś rzeczy­wistymi fotonami o danej długości fali, to będą one mogły być pochłaniane jeden po drugim, aż nie zostanie ani jeden rzeczywisty foton, nie można natomiast pochłonąć i wyeliminować po­łowy fotonu związanego z fluktuacją. Energię tę nazywamy energią punktu zero­wego dla tej długości fali.