//////

Miesięczne archiwum: Maj 2012

NIEMOŻLIWE W PRAKTYCE

W praktyce jest zupełnie niemoż­liwe wyznaczenie w danej chwili położenia, pędu i energii każdej cząstki. Obecnie, gdy wiemy, że nie możemy, nawet w zasa­dzie, wyznaczyć dokładnie ani położenia, ani pędu cząstki, powinniśmy nasze podejście sta­tystyczne zastosować również na poziomie in­dywidualnej cząstki. Jest to niezbędne, ponieważ cząstki elemen­tarne posiadają kwant swobody. Ich zacho­wanie nie jest tak ściśle określane, jak w przy­padku cząstek fizyki dziewiętnastowiecznej. Po­jawia się element wyboru w pewnych wyzna­czonych granicach. Nie wszystko jest im do­zwolone, lecz mało co całkowicie zakazane. Od­chylenia od normy są tolerowane pod warun­kiem, że po uśrednieniu nadal obowiązują pra­wa klasyczne.

REZULTAT SWOBODY

Jako rezultat tej swobody po­wstaje opowieść mówiąca o tak przedziwnych efektach, pojęciach i skutkach, że można się dziwić miłośnikom fantastyki, iż przekładają nad nią opowieści z dziedziny science fiction, ponieważ te ostatnie w porównaniu z prawdą naukową należy wręcz uznać za zwyczajne i pozbawione polotu. Swoboda jest zazdrośnie strzeżona. Spróbuj­my uwięzić elektron wewnątrz jądra atomowe­go. Dlaczegóż by zresztą elektrony nie mogły być składnikami jąder, jak protony i neutrony? Neutrony ulegają rozpadowi promieniotwórcze­mu i przekształcają się w protony, a efektem tego procesu jest pojawienie się elektronów. Nasuwa się więc całkiem sensowna myśl, że neutron powstaje dzięki wychwyceniu elektro­nu przez proton. Cóż jednakże miałby z tego elektron? Nic. Odmawia współpracy.

PRZESTRZEŃ ŻYCIOWA

Odrzuca propozycję ścieśnienia swojej przestrzeni ży­ciowej. Unika ograniczenia swobody. Elektro­nowi zmuszonemu do przebywania w obszarze przestrzeni o rozmiarach jądra atomowego mu­siałaby też towarzyszyć fala o długości równej co najwyżej średnicy jądra. Gdyby fala była dłuższa, elektron spędzałby większość czasu poza jądrem. Ograniczona długość fali wiąże się ze zmniejszeniem przestrzeni, co musi być zrównoważone wzrostem pędu elektronu, aby został zachowany bez zmiany jego kwant dzia­łania, h. Elektron miałby więc tak wysoką energię kinetyczną, że wyrwałby się z więzie­nia, którym jest dla niego jądro. Do uwięzienia zatem dojść nie może. Elektron nie może na stałe przebywać wewmątrz jądra dopóty, dopóki jakaś przeogromna siła nie przezwycięży jego dażenia do swobody.