//////

Miesięczne archiwum: Marzec 2015

RYSUJĄCE SIĘ PERSPEKTYWY

Zauważmy, że już dziś rysują się co najmniej dwie perspektywy oświaty szkolnej — każda o donio­słych konsekwencjach ogólnospołecznych, kulturalnych. Pierwsza z nich polega na dalszym przedłużaniu czasu nauki szkolnej, dążeniu do wyposażenia uczniów i stu­dentów w wiedzę możliwie najszerszą, najpełniejszą, najlepiej zintegrowaną; stwarzania możliwie najdogod­niejszych warunków studiów (w szczególności w wy­izolowanych ośrodkach uniwersyteckich). Przeciw tej — niewątpliwie szczytnej — intencji, której przy­świecają idee upowszechnienia całokształtu dorobku nauki, idee kształtowania „pełnego” człowieka, wysu­wane są jednak bardzo poważne zarzuty.

DOJRZAŁOŚĆ SPOŁECZNA

Wskazuje się przede wszystkim, iż pogłębia ona rozmijanie się mo­mentu dojrzałości biologicznej z dojrzałością społeczną, co już obecnie jest źródłem napięć w wielu krajach. Twierdzi się wręcz, że tendencja ta prowadzi do hyper- trofii szkoły. Rysuje się zatem inną perspektywę: skra­canie czasu nauki. Przyjmuje się wtedy założenie, że szkoła (także wyższa) ma dawać jedynie pewne podsta­wy oraz nauczać dalszego, samodzielnego uczenia się i to w ciągu całego życia. W związku z tym sugeruje się również zerwanie z dotychczasowym ostrym rozgrani­czaniem lat nauki od lat pracy w życiu człowieka i wprowadzenie przemienności okresów nauki i działał-, ności zawodowej (w szczególności rozpoczynanie pierw­szej fazy pracy już po szkole średniej).